Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ezoteryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ezoteryka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 listopada 2018

Kim jest współczesna czarownica? || „Basic Witches” vs. „Sekretnik współczesnej czarownicy”



W ostatnim czasie temat czarownic znów wrócił do łask. Nie wiem, czy to efekt netfliksowej Sabriny, czy konkretnej koniunkcji gwiazd, ale fakty mówią same za siebie: w księgarniach mamy coraz więcej poradników, które określiłabym jako łagodnie nawiązujące do tematów ezoterycznych. W moje łapki wpadły dwa, które, jak mi się wydawało, rokują najlepiej. Co z tego wyszło? Przekonajcie się sami!

wtorek, 3 kwietnia 2018

Carolyne Faulkner – „Znaki”



W ciągu ostatnich 26 lat przez moje łapki przewinęła się cała masa książek o tematyce ezoterycznej, astrologicznej, numerologicznej i magicznej. Nie jestem w stanie oszacować, ile ich było, ale jednego jestem pewna: żadna nie została ze mną na dłużej. W przytłaczającej większości były to pozycje znajdujące się po dwóch skrajnych stronach: zbyt sztampowe, bym mogła odkryć w nich coś nowego, lub zbyt skomplikowane, żebym miała ochotę się przez nie przedzierać. Taki stan trwał aż do dziś.

czwartek, 3 września 2015

Frater Barrabbas - "Magiczna kabała"

Słysząc słowo "kabała" większość z nas ma jakieś (najczęściej potoczne) rozumienie - niemal automatycznie nasuwają nam się myśli o czerwonej wstążeczce, wróżbach z kart klasycznych czy skojarzenia związane z judaizmem. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę, czym tak naprawdę jest kabała i jak potężną wiedzę ze sobą niesie. Jasną sprawą jest, że nie każdego to interesuje, jednak dla tych, którzy czują potrzebę poszerzania wiedzy, Frater Barrabbas stworzył książkę zawierającą przysłowiowe "podstawy podstaw", wprowadzenie do nauki kabały. Co więcej - autor przekonuje, że wiedza na jej temat może się przydać każdemu adeptowi sztuki magicznej, niezależnie od tego, czym konkretnie się zajmuje.

Nie łudźcie się - jeśli jesteście kompletnymi laikami i brak Wam solidnej motywacji do nauki, raczej przez tę książkę nie przebrniecie. Poradnik ten miał być docelowo przeznaczony dla początkujących i generalnie swoje założenie spełnia, jednak jest tak naszpikowany wiedzą, że podczas czytania należy cały czas mieć uwagę na pełnych obrotach. Absolutnie nie jest to książka "do poczytania" - nie powala narracją, a w formie przekazu jest typowym (choć, trzeba to przyznać, dobrze napisanym) podręcznikiem. Autor przedstawia nam historię kabały, jej podstawowe założenia, najważniejsze tezy, a następnie wprowadza nas w świat praktyki, demonstrując na przykładach, do czego konkretnie może nam posłużyć zgłębienie tajników owej dyscypliny duchowej.

Gdy znajdziemy odpowiednio dużo motywacji i czasu, by na dobre przysiąść do lektury, mamy szansę odkryć wszystkie zalety książki Barrabbasa. Pierwsze są już wizualne - marginesy są małe, a czcionka nieduża, więc na niespełna 300 stronach otrzymujemy naprawdę sporo tekstu. Tekstu, warto podkreślić, niesamowicie merytorycznego i dokładnego. Praktycznie każde kolejne zdanie niesie za sobą istotne informacje, a lektura przypomina fascynujący wykład, na którym nie nadążamy za notowaniem, bo każde słowo zdaje się być niesamowicie ważne. Autor nie rozpieszcza czytelnika - jego książka nie jest sztucznie uproszczona, a my od pierwszej strony konfrontujemy się z mniej lub bardziej znanymi określeniami; na szczęście na końcu książki znajduje się słowniczek, który ma nam pomóc w wyjaśnieniu zawiłości.

Jeśli chodzi o część praktyczną - jej konstrukcja jest naprawdę dobra. Autor nie wrzuca wszystkiego do jednego worka, tylko sprawnie dzieli proces nauki na kolejne etapy, dając nam całkiem sporo przydatnych umiejętności. W książce znajdują się zarówno ćwiczenia, które docelowo powinniśmy systematycznie powtarzać, jak również praktyczne wskazówki dotyczące chociażby tworzenia sigili. Całość opisana jest tak, aby wiedza była stopniowana, a kolejne rozdziały wykorzystują dane, które dotarły do nas za sprawą poprzednich.

Choć Barrabbas sygnalizuje, że kabała ma różnorodne korzenie i punkty styczne z praktycznie każdym systemem magicznym, to nam pozostawione zostaje wyciągnięcie wniosków i "dopasowanie" jej do tego, czym się zajmujemy. Nie ma tu gotowej recepty na wykorzystanie nauk kabalistycznych, a jedynie wskazówki, które mogą nam w tym pomóc. Zgadzam się jednak z tezą, że nauka kabały (jeśli ją przyjmiemy) może wiele w naszych głowach uporządkować. Z pewnością jest to system dobry, gdy poszukujemy konkretnego, "nadrzędnego" obrazu świata z ujęciem istniejącej w nim magii i mechanizmów nią rządzących.

Tak jak już wielokrotnie wspominałam, przeprawa z tą książką nie jest najłatwiejsza, ale się opłaca - jeśli jesteście zainteresowani tą konkretną tematyką, śmiało mogę Wam ją polecić. Co prawda część teoretyczną musiałam przeczytać dwa razy, co zajęło mi sporo czasu, jednak do praktyki przechodziłam z naprawdę sporą dawką wiedzy. Teraz z chęcią sięgnęłabym po podręcznik dla "średniozaawansowanych" - muszę chyba sprawdzić nasz rodzimy rynek pod kątem podobnych publikacji...





Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie wydawnictwu Illuminatio.

niedziela, 21 czerwca 2015

Agnieszka Tomczyszyn - "Ezotero. Córka wiatru"

Pewnie wiele razy o tym wspominałam, ale różne są moje motywacje przy sięganiu po daną książkę. Na czele tej (nie)chlubnej statystyki zdecydowanie stoi okładka wraz ze znajdującym się na niej opisem; jeśli tenże trafi w mój (szeroki, oj, szeroki...) gust, jest duża szansa, że z książką spotkam się ponownie. Czasem jednak zdarza się tak, że moją uwagę zwraca coś innego; tak właśnie było tym razem, bowiem w przypadku książki Agnieszki Tomczyszyn czynnikiem był... tytuł. Wszystko, co związane z magią, wzbudza moje wiedźmie zainteresowanie, a tutaj odnalazłam zapowiedź takiej właśnie treści. Czy moje oczekiwania zostały spełnione?

Jeśli wydaje Wam się, że macie życie pełne dziwactw, powinniście poznać Latte. Dziewczyna nie tylko ma imię jak kawa z mlekiem, ale też przyszło jej dorastać niemal wyłącznie w towarzystwie nieco dziwnej matki. Fi nie dopuszcza do rodzinnego życia nikogo z zewnątrz, za to zdarza jej się znikać - w regularnych odstępach, choć nie wiadomo gdzie. Silna więź matki i córki zaczyna ulegać zmianom, kiedy na jaw wychodzą skrywane od lat tajemnice; dziewczyna decyduje się pójść swoja drogą, a w zmieniających się okolicznościach zaczyna odkrywać własny, silny dar.

Odnosząc tytuł do treści, nie można powiedzieć, że jest mylący - rzeczywiście szeroko pojęta magia, czy też ezoteryka, są tu obecne i stanową ważny element świata przedstawionego. Mimo starań matki, Latte od najmłodszych lat przyciąga ludzi, którzy są zainteresowani zjawiskami paranormalnymi i chętnie eksperymentują - być może to kwestia daru, jaki dziewczyna odziedziczyła. Niestety ukazanie magii jest tutaj dość proste i naiwne. Rozumiem, że wygląda ono w ten sposób w środowisku niedoświadczonych nastolatków, jednak biorąc pod uwagę szerszy kontekst fabularny, należałoby temat nieco rozbudować. Być może moja ocena wynika z faktu, że ezoteryka nie jest dla mnie niczym nowym, ale spodziewałam się czegoś więcej.

Również konstrukcja książki nie do końca mi się podobała. Język właściwie jest w porządku, jednak dialogi często wypadają sztucznie. Wydarzenia nie pochłaniają i nie podtrzymują zainteresowania czytelnika, wiele spraw opowiedzianych jest po łebkach, bez należytej uwagi i wnikliwości. Zdarza się, że przez pewien okres czasu po prostu mkniemy, bez zatrzymania, mimo że można by zatrzymać się i zwrócić uwagę na to, co on przyniósł i co zmienił. Brakuje również pewnego wyważenia dla określeń - to, co na jednej stronie jest "niemożliwe", na kolejnej po prostu się dzieje, bez wyraźnej (chociażby magicznej) przyczyny.

Składając to wszystko razem muszę przyznać, że jestem Ezotero lekko zawiedziona. Piękna okładka, enigmatyczny opis i bliskość tematyki, która zawsze mnie ciekawi, sprawiły, że miałam co do powieści sporo oczekiwań. Niestety otrzymałam literaturę przeciętną, w której nie znalazłam ani jednego zachwycającego aspektu - bohaterów nie udało mi się dobrze poznać, fabuła mnie nie wciągnęła, a informacje z dziedziny ezoteryki nie zdziwiły mnie, ani nawet nie zainteresowały. Być może przy postawieniu poprzeczki nieco niżej książka okazałaby się być całkiem dobra na odprężenie, jednak dla mnie wszystkiego było tu za mało.





Za egzemplarz książki dziękuję serdecznie wydawnictwu MG.