Odkąd blisko trzy miesiące temu zdecydowałam się na przeczytanie pierwszego tomu cyklu Czarne Światła, niecierpliwie wypatrywałam kontynuacji. Opowieść Martyny Raduchowskiej, choć należąca do tych prostszych i przyjemniejszych, naprawdę mi się spodobała. Lubię ten dynamiczny, cyberpunkowy świat, który jest jednocześnie bliski i daleki temu, co znamy ze współczesności. Intrygują mnie postaci i odpowiada mi styl autorki. No i chciałam się dowiedzieć, jak dalej potoczą się losy bohaterów!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl "Czarne Światła". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl "Czarne Światła". Pokaż wszystkie posty
środa, 3 października 2018
poniedziałek, 9 lipca 2018
Martyna Raduchowska – „Łzy Mai”
O ile w ogólnoświatowym science fiction zaczynam się orientować całkiem nieźle (choć wciąż nie mogę uwierzyć, że przekonałam się do tego gatunku!), o tyle nie mam zielonego pojęcia co dzieje się na naszym, polskim podwórku. Na palcach jednej ręki mogłabym policzyć rodzime powieści tego typu, które czytałam, a przecież mamy ich całkiem sporo! Postanowiłam coś z tym zrobić i gdzieś między Modyfikowanym węglem a Expansem sięgnęłam po wznowienie cyberpunkowej powieści Martyny Raduchowskiej. Wznowienie, które zwiastuje odrodzenie serii w niedalekiej przyszłości!
Subskrybuj:
Posty (Atom)