Nietrudno zauważyć, jaki styl funkcjonowania w związku jest dzisiaj promowany - coraz częściej ludzie zwyczajnie się rozstają, zamiast podejmować działania, które mogłyby pomóc w odbudowaniu ich relacji. Są jednak osoby, które chcą żyć inaczej i wychodzą na przeciw opisywanej tendencji; jedną z nich jest Amerykanka Fawn Weaver, która postanowiła pokazać innym, że zbudowanie szczęśliwego, długoletniego związku jest w zasięgu ich możliwości. Zakładając Happy Wives Club miała tylko zarys idei, z którą chciałaby być kojarzona; nie spodziewała się, jak wielką skalę osiągnie już po kilku latach.
Klub szczęśliwych żon to owoc pracy Fawn, która nie pozostaje tylko biernym moderatorem swojej strony internetowej. Amerykanka czynnie uczestniczy w życiu klubowym, a książka jest zapisem jej doświadczeń związanych z podróżami po świecie i odwiedzaniem kolejnych członkiń. Znajdziemy tutaj rozdziały poświęcone wizytom na wszystkich kontynentach, a w każdym z nich opisane są historie całej rzeszy szczęśliwych par. Książka ma konwencję wspomnień z wakacji, w których autorka serwuje nam konkretne sceny - czy to związane z jej funkcjonowaniem, czy z opowieściami konkretnych rozmówców.
Jeśli chodzi o treść, szczególnie ważny jest jeden aspekt - nie ma tutaj moralizatorstwa czy frazesów charakterystycznych dla amerykańskich (i w sumie nie tylko) poradników. Fawn Weaver opowiada nam po prostu ludzkie życie, dokładnie w taki sposób, jak zostało przedstawione to jej. Poznajemy historie par, którym udało się przejść przez przeciwności, żon, które w swoich głowach poskładały małżeństwo i czują się w tym stanie najszczęśliwsze na świecie. Ta książka to zbiór różnorodnych prawd na temat związków. Czytelnik ma okazję zaobserwować, jak różne mogą być drogi do sukcesu i jego definicje - jest tu ogromna ilość bohaterów, a każdy z nich odbiera sytuację małżeństwa w inny, cudownie indywidualny sposób.
Jest jeszcze jednak piękna funkcja, jaką spełnia zarówno Happy Wives Club, jak i częściowo opisywana książka - to funkcja społeczna. W dawnych czasach (ha, ha) kobiety spotykały się i rozmawiały, wymieniały się doświadczeniami i w ten sposób sprawniej radziły sobie z problemami w domu. Dziś coraz rzadziej sięgamy po opinie innych, dążymy do samodzielności i niejednokrotnie ciężko jest nam uzyskać informację zwrotną tak pełną, jaką byłaby ta z "kobiecego kręgu". Tutaj natomiast otrzymujemy dokładnie taką prawdziwą, życiową opowieść o problemach uniwersalnych dla żon z całego świata. To piękne i szalenie kobiece!
Jestem pod wrażeniem pomysłu autorki i pracy, jaką wykonuje, aby realizować misję, która powstała w jej głowie. W dobie seryjnej monogamii, związków na chwilę i rosnącej liczby rozwodów Klub Szczęśliwych Żon jest ruchem wspaniałym, przynajmniej w moim odczuciu, bo pokazuje, że szczęście jest w zasięgu każdego z nas. Książka jest opowieścią ciekawą, przyjemną w odbiorze, barwną i inspirującą - z pewnością nie raz będę chciała do niej wrócić, tym bardziej że energia autorki i jej sposób przekazu są po prostu niesamowite.
Za egzemplarz książki dziękuję serdecznie Business and Culture oraz wydawnictwu MUZA SA.
Premiera 20 maja!