poniedziałek, 4 maja 2015

Grzegorz Kasdepke – „A ja nie chcę być księżniczką”


Wszyscy jesteśmy chyba przyzwyczajeni do klasycznych bajek, w których bierne księżniczki czekają na wybawienie w wysokiej wieży, aż w końcu na ich drodze staje ten jedyny, niepowtarzalny książę na białym rumaku. Już od dawna uważam, że czas zerwać z tym stereotypem – przecież nie każda z nas musi być delikatna i czuła, nie wszystkie smoki to zionące ogniem potwory, a i nie każdy, kto odziany jest w metalowe elementy, może aspirować do miana partnera idealnego. Podobnego zdania zdaje się być Marysia, główna bohaterka opowiastki, która pewnego dnia oznajmia rodzicom… że zostanie straszliwym smokiem, pogromcą rycerzy!

A ja nie chcę być księżniczką to krótka i lekka historyjka o przewrotnej logice działań dzieci, a także o tym, jak ważne jest ich dowartościowywanie. W pełnym bezpośredniości i szczerości świecie maluchów nietrudno wychwycić pewne niuanse, świadczące o przekonaniach – tak jest również w przypadku głównej bohaterki, dziewczynki, która twierdzi, że jest zbyt brzydka na księżniczkę. Przez tekst przebija się mądre zachowanie rodziców, pozwalających dziecku na poszukiwanie własnej tożsamości metodą prób i błędów nawet w takiej mikroskali. Tak naprawdę książeczka jest jednak głównie solidną dawką sytuacyjnego humoru. Oparta jest na autentycznej historii, nieco rozbudowana, okuta we wspaniałą tekstową otoczkę, z jakiej słynie autor, stanowi sympatyczną całość. Doskonałego wrażenia dopełniają ilustracje Emilii Dziubak, które mnie osobiście bardzo się spodobały i niejednokrotnie wywołały na twarzy uśmiech.







Za egzemplarz książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Nasza Księgarnia.