Zależności pomiędzy bliźniętami prawdopodobnie nie zrozumie nikt, kto nie był na ich miejscu. To coś więcej niż tylko ten sam wygląd (choć nawet to wydaje się dla nas abstrakcyjne); to również konieczność dzielenia się, podobieństwo reakcji czy wreszcie słynne zamiany ról. Być może właśnie z powodu specyfiki tej sytuacji motyw bliźniąt nie pojawia się w literaturze aż tak często – prawdopodobnie niełatwo jest wczuć się w to wszystko, żeby dokonać należytego opisu. Tym bardziej ciekawa byłam Nieobecnej i tym większe pokładałam w niej nadzieje. Czy słusznie? Cóż, za kilka chwil przekonacie się sami.
Jak bardzo mogą się od siebie różnić bliźnięta jednojajowe? Julita, ta młodsza o kilkanaście minut, zdaje się być całkowitym przeciwieństwem swojej siostry Julii. Tamta ma wszystko: bogatego męża, małe dziecko, wielki dom, a jednak nie jest w swoim życiu szczęśliwa i ciągle szuka wrażeń w ramionach kolejnych kochanków. W tym momencie z pomocą przychodzi Julita – aby mąż Julii nie dowiedział się o procederze i nie pozbawił jej profitów, siostry odgrywają teatrzyk zamiany ról: podczas gdy starsza urządza sobie schadzki, młodsza użycza jej swojej tożsamości i w tym czasie zajmuje się dzieckiem. Mogłoby to trwać latami, gdyby nie pewne niespodziewane wydarzenie: podczas jednego ze spotkań z kochankiem Julia (przez dokumenty, strój i miejsce pobytu wzięta za swoją siostrę) zostaje zamordowana. Dla Julity to szansa, by zacząć wszystko od nowa, co nie jest łatwe, zwłaszcza że z każdą chwilą na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące jej najbliższych – jak się okazuje, każdy prowadzi jakąś chorą grę.
Główny wątek powieści można, a nawet trzeba uznać za nieprawdopodobny – no bo czy jest możliwe, żeby absolutnie nikt nie zdemaskował zamiany ról, której dopuściły się dorosłe kobiety? Pomijając, że wraz z wiekiem między bliźniętami często pojawiają się drobne różnice tak w wyglądzie, jak i w sposobie zachowania, należy również pamiętać, że osoby znające parę bliżej/lepiej/dłużej mają swoje niezawodne sposoby na ich rozróżnienie. Ale wiecie co? Mam to całkowicie gdzieś. Autorka tak niesamowicie opisała i umotywowała całość, stawiając dodatkowo całe otoczenie kobiet w sytuacji ekstremalnej, że nie mam zamiaru czepiać się tej drobnostki, póki nie będzie zaburzała jednolitości opowiadanej historii. W tym przypadku zarówno świat i fabuła nie cierpią na tym nagięciu rzeczywistości i to jest dla mnie najważniejsze.
Skoro już uporaliśmy się z kwestią, o której wspomnieć musiałam, mogę przejść do zachwytów, którymi mam zamiar obsypać całą tę opowieść. Mimo że na początku nieco ciężko było mi wbić się w rytm historii, gdy już się to udało, dosłownie przepadłam: mogłabym nie odkładać tej książki ani na moment, tak bardzo chciałam wiedzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie, aż do samego końca. Dla fabuły Nieobecnej najważniejsze są dwie sprawy: wspomniany już motyw zamiany ról oraz zagadka kryminalna. Główna bohaterka nie tylko przeżywa szok związany z sytuacją, w którą się wplątała, gdy zdecydowała się grać przyjmując tożsamość zamordowanej siostry; jej drugi problem to ciągłe poczucie zagrożenia, wszak do czasu ujęcia sprawcy i poznania jego motywów nie może być pewna, czy to aby nie ona była jego celem. Pod względem budowania napięcia książka jest prawdziwym majstersztykiem: emocje nie opuszczają nas ani na chwilę, dzięki czemu lektura jest aż tak zajmująca.
Dopracowana jest również sfera psychologiczna postaci. Julia i Julita to z jednej strony bohaterki podobne, a z drugiej – niesamowicie różniące się od siebie. Choć dzielą podobne doświadczania wieku dziecięcego, kierunki ich rozwoju były różne, w dodatku jak to zwykle bywa: obie czegoś sobie zazdrościły. Jednak książka Agnieszki Olejnik nie dotyczy wyłącznie bliźniaczek. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzedniej (to znaczy: poprzedniej dla mnie) książki autorki, Dziewczyny z porcelany, również tutaj mamy do czynienia ze skomplikowaną siatką międzyludzkich zależności. Co ważne, autorka nie gubi się w tych wszystkich powiązaniach; wręcz przeciwnie – tworzy z nich autentyczną i bardzo interesującą całość, która odkrywa przed czytelnikiem wiele negatywnych stron ludzkiej natury. Fałsz, zdrada, zakłamanie – bez nich wiele tragedii mogłoby się nie wydarzyć, co bardzo dokładnie widzimy, gdy zagłębimy się w treść Nieobecnej. Pod tym względem nie jest to łatwa i przyjemna lektura.
Odpowiadając na pytanie ze wstępu, a jednocześnie krótko podsumowując całą opinię chciałam powiedzieć, że to jedna z najlepszych książek, jakie miałam okazję czytać w tym roku. Historia, która ma wyraźne zabarwienie kryminalne, trzyma w napięciu jak najlepszy thriller, a jednak pozostaje stosunkowo lekka w odbiorze – czego jeszcze można chcieć? Podczas lektury otrzymałam znacznie więcej, niż się spodziewałam i muszę przyznać, że jestem zachwycona! Z pewnością sięgnę również po pozostałe teksty autorki, bo obawiam się, że odkryłam kolejną pisarkę, której prozę pokocham całym sercem.
Za egzemplarz książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Czwarta Strona.