piątek, 12 października 2018

Kryminały i thrillery na jesienne wieczory



Pewnie jestem tendencyjna, ale tak, jak lato kojarzy mi się jednoznacznie z czytaniem lekkich obyczajówek, tak jesień i zima pchają mnie w objęcia opowieści nieco bardziej mrocznych. Perspektywa długich wieczorów z herbatą i kocem nie byłaby dla mnie kompletna, gdyby nie dobry kryminał w ręce. Jeśli macie tak samo (albo po prostu szukacie czegoś w tym klimacie), przygotowałam dla Was kilka rekomendacji. 


Jørn Lier Horst i seria o komisarzu Williamie Wistingu



Teraz, gdy mamy w Polsce dostęp do wszystkich tomów, bez żadnych luk, z czystym sercem mogę Wam polecić opowieść o komisarzu Wistingu. To kryminały klasyczne, spokojne i pewne  w tym sensie, że macie gwarancję solidnego przygotowania autora i należycie opisanych spraw. Jørn Lier Horst był policjantem, a w swoich książkach korzysta nie tylko z nabytego w ten sposób doświadczenia, ale też inspiruje się niektórymi sprawami. Dodatkowo gdzieś pomiędzy wątkami kryminalnymi snuta ject całkiem ciekawa opowieść o życiu prywatnym komisarza.

Jak zacząć? Najlepiej od początku, podążając za historią Wistinga. Ale poszczególne sprawy nie są ze sobą związane.


Mons Kallentoft...



Śmiało mogę powiedzieć, że to przez Kallentofta wróciłam do czytania kryminałów i thrillerów jako dorosła. Wcześniej stroniłam od tego typu historii, bo wydawały mi się bardzo powtarzalne. Jakże się myliłam! Jeśli chodzi o sam cykl, to są to typowe skandynawskie kryminały, które łączy postać policjantki Malin Fors borykającej się z całą rzeszą problemów. Poszczególne historie są bardzo mocno osadzone w aktualnej sytuacji społeczno-politycznej i poruszają wiele ważnych tematów. Ostrzegam jednak, że styl autora zbiera bardzo skrajne opinie i może się Wam nie spodobać.

Jak zacząć? Polecam czytanie chronologiczne, bo historia komisarz Malin Fors stanowi główną oś fabularną. Sprawy kryminalne nie są ze sobą powiązane, ale czasem wpływają na życie głównej bohaterki i pozostałych postaci.


...i jego współpraca z Markusem Luttemanem
Tworzenie książek we współpracy z innym autorem nie każdemu twórcy wychodzi na dobre, jednak cykl o Zacku Herrym pokazuje, że takie przedsięwzięcie ma czasem szanse powodzenia. To opowieść zupełnie inna niż solowe książki Kallentofta  zamiast klasycznego, skandynawskiego kryminału otrzymujemy książki mocne i przepełnione emocjami. Zack jest bohaterem nowego pokolenia  to wciąż komisarz pełen problemów, uzależniony, żyjący na krawędzi, ale z zupełnie inny, bardziej tragiczny i brutalny sposób.

Jak zacząć? Zdecydowanie chronologicznie.


Rachel Abbott i quasi-cykl z Tomem Douglasem
Strasznie cieszę się, że sięgnęłam po książki Rachel Abbott, bo dziś jest to jedna z moich absolutnie ulubionych pisarek. Jej thrillery są mocne, brutalne i bezpośrednie, a przy tym naprawdę ciekawie skonstruowane. Podczas lektury możecie spodziewać się wielu emocji i zwrotów akcji – prawie nigdy rozwiązanie nie jest takie, jak mogłoby się wydawać na początku. Przygotujcie się też na stopniowe odkrywanie przyszłości i babranie się w psychologii  zarówno sprawcy, jak i ofiar.

Jak zacząć? Moim zdaniem nie ma to znaczenia. Książki niby łączy wątek komisarza Douglasa, ale, tak naprawdę prawie w ogóle się tam nie pojawia. Poza tym pierwszego tomu nadal nie ma w Polsce.


Mark Elsberg i jego wizje apokalipsy
Z trzech książek, które widzicie, czytałam dwie: Blackout oraz Zero. Obie stanowiły bardzo ciekawe wizje calkiem niedalekiej przyszłości, w której pewien aspekt techniczny wymyka się spod kontroli i prowadzi do tragedii. To rasowe thrillery (nie ma tu zasadniczo spraw kryminalnych), które zapewnią nam konkretną dawkę emocji. Mimo swojej objętości czytają się świetnie, a dzięki aktualnej tematyce skłaniają do refleksji i przerażają.

Jak zacząć? Dowolnie! To trzy zupełnie różne światy, wizje i książki.


Danka Braun, czyli romans do spółki z kryminałem
Na koniec zostawiłam książki, które znajdują się na pograniczu gatunków. Przy okazji wakacyjnego zestawienia książek obyczajowych, przedstawiałam Wam sagę Miłość-Namiętność-Pożądanie, czyli jedyne romanse, które lubię i czytam. Jednak ich autorka, Danka Braun, pisze również kryminały. Wokół sagi wydawane były i są nadal nowe powieści z morderstwami w tle, w których pojawiają się bohaterowie znani z sagi oraz wiele wątków obyczajowych. To ciekawe rozwiązanie dla osób, które lubią miszmasze gatunkowe!

Jak zacząć? To zależy, czy planujecie czytać sagę Miłość-Namiętność-Pożądanie. Jeśli nie, możecie śmiało odrzucić kolejność, ale w przeciwnym razie warto sprawdzić, jak kryminały odnoszą się do sagi, żeby nie narobić sobie spoilerów obyczajowych.





Na koniec chcialabym Wam pokazać, jakie książki sprawiłam sobie w ostatnich tygodniach z myślą właśnie o tym okresie roku. Są serie, obok których nie mogę przejść obojętnie (głównie kontunuacje wspomnianych wyżej), ale postanowiłam też popróbować kilku nowych autorów. Kto wie, może któryś z nich zostanie ze mną na dłużej? Jeśli czytaliście któreś z nich, koniecznie napiszcie, co polecacie albo odradzacie!


Mons Kallentoft & Markus Lutteman  Bambi
Rachel Abbott  Podejdź bliżej
Sandie Jones  Rywalka
Chris McGeorge  Zgadnij kto
Heidi Perks  Jak moglaś
Luca D'Andrea  Lissy
B.A. Parris  Za zamkniętymi drzwiami
Shari Lapena  Para zza ściany
Chris Carter  Rozmówca


Z niecierpliwością czekam też na Wasze polecenia! Dajcie koniecznie znać, co czytacie w jesienne wieczory. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są dla nas źródłem siły do prowadzenia bloga i wielkiej radości, dlatego też będziemy wdzięczni za każdy pozostawiony przez Was ślad.