piątek, 5 czerwca 2015

Nie taki język straszny... #5 Deutsch Aktuell 70, English Matters 52

W ostatnim czasie trochę zaniedbałam języki obce - zakopana gdzieś pomiędzy podróżami, zaliczeniami i tonami książek do przeczytania odłożyłam na bok zarówno Fiszki, jak i czytelnicze wprawki. Dzisiaj, choć czasu wcale nie mam wiele, postanowiłam zrobić sobie chwilę przerwy i wykorzystać ją na zapoznanie się z najnowszymi numerami magazynów językowych.


Po raz kolejny zaskoczył mnie fakt, że choć angielski znam dużo słabiej niż niemiecki, to z English Matters poszło mi łatwiej. Może to efekt przesiadywania w Internecie i ogólnego obycia, ale z radością stwierdzam, że czytanie w tym języku idzie mi coraz lepiej. Teksty nie sprawiają mi już trudności, przynajmniej w ogólnym zrozumieniu, choć oczywiście aktywnie korzystam ze słowniczków. Za to w przypadku niemieckiego brnę przez teksty powoli, rozmyślam nad gramatyką zdań i zawieszam się na dłuższe chwile. Ale wszystko jest kwestią treningu. :)



Wśród artykułów jak zwykle każdy znajdzie coś dla siebie. W Deutsch Aktuell poczytamy o Christopherze Waltzu, prześledzimy cykle zmian rodziny, a także wybierzemy się do Szwajcarii by poznać tamtejsze tradycje. Będziemy również mieli okazję zapoznać się z pszczelarskimi problemami (artykuł okazał się ciekawym uzupełnieniem tematyki książki Krew Aniołów, która bardzo mi się podobała). Za najciekawszy artykuł uważam jednak bezapelacyjnie ten o robotach i sztucznej inteligencji - temat coraz bardziej aktualny i z pewnością wart naszej uwagi.

Tym razem jednak dużo bardziej przypadł mi do gustu materiał prezentowany w English Matters - praktycznie na każdej kolejnej stronie znajdowałam coś interesującego nie tylko pod względem lingwistycznym, ale i treściowym. W tym numerze przypomniany zostaje dorobek Queenów i Freddy'ego Mercury'ego (aż nabrałam ochoty na powrót do dawnych muzycznych upodobań!), poznajemy nieznaną historię Kubusia Puchatka, czytelnikom zostaje także przybliżona sylwetka jednego z najsłynniejszych detektywów, Herculesa Poirota, bohatera książek Agathy Christie (choć za tworami autorki nie przepadam, artykuł przeczytałam z przyjemnością). W sekcji Travel odwiedzamy tym razem Teksas i muszę przyznać, że nie spodziewałam się, jak ciekawym jest miejscem. Wielka szkoda, że dotrzeć tam właściwie można głównie samolotem... Jedynym, co niezbyt wpasowało się w mój gust, był temat numeru - Friendsów nie oglądałam, więc trudno w moim przypadku mówić o powrocie. ;)


Ostatnio zdałam sobie sprawę, że wydawnictwo prowadzi również magazyn do nauki języka rosyjskiego! Już nie mogę się doczekać, aż ogarnę się z tym językiem na tyle, żeby móc sięgnąć także po tę wersję. :)






Za materiał w postaci czasopism dziękuję serdecznie Colorful Media.

13 komentarzy:

  1. Muszę w końcu zamówić sobie egzemplarz Deutsch Aktuella.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety niemieckiego zbyt dobrze nie umiem, nie ma się co oszukiwać... A chciałabym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią nauki. :3

      Usuń
  3. Angielski jak najbardziej, ale niemieckiego za nich nie jestem w stanie się nauczyć :P Uczyłam się go jakieś 7 lat, a i tak niewiele umiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam za sobą jakieś 10 lat nauki, w tym 3 na rozszerzeniu. I też umiem niewiele. ;)

      Usuń
  4. Bardzo chciałabym zapoznać się z tym wydaniem niemieckiej gazetki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Samo słowo "niemiecki" mnie odstrasza skutecznie, a jak na ironię losu, mam ich 6 w tygodniu, a moja niechęć uniemożliwia mi jakąkolwiek naukę, więc stoję w miejscu. A ten drugi numer, w języku angielskim, to czeka sobie ładnie na półce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauka czegoś, czego się nie lubi, rzeczywiście jest koszmarna. Nie zazdroszczę...

      Usuń
  6. English Matters czytam, ale niemieckiego nie znam, więc nie poczytam sobie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. English Matters również czytam, ale znam jedynie ten numer jak na razie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to chyba jestem jakimś betonem językowym - angielski umiem biernie na zasadzie dajcie mi dokumentację techniczną w języku angielskim a sobie poradzę, natomiast nici z jakąkolwiek komunikacją. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Języki najlepiej przyswaja się poprzez bardziej praktyczny kontakt z nim. Rozwiązywanie zadań i testów to żadna nauka. Sami nauczyciele w większości przypadków są mało przydatni, taka jest niestety prawda :P

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są dla nas źródłem siły do prowadzenia bloga i wielkiej radości, dlatego też będziemy wdzięczni za każdy pozostawiony przez Was ślad.