wtorek, 2 czerwca 2015

Agnieszka Wojdowicz - "Niepokorne. Eliza"


Pierwszy tom cyklu Niepokorne urzekł mnie właściwie w dniu premiery, kiedy zobaczyłam tę przepiękną, zwracającą uwagę okładkę. Nie mogłam oderwać od niej wzroku, a fascynację potęgował fakt, że sceneria młodopolskiego Krakowa i zapowiedź silnych postaci kobiecych idealnie wpasowywały się w mój gust. Własny egzemplarz dostałam na imieniny i choć musiał odczekać swoje, jego czas nadszedł. W przeddzień premiery drugiego tomu cyklu, opowieści Klary, prezentuję Wam początek tej fascynującej historii.

W dawnej stolicy Polski krzyżują się losy trzech kobiet; dzieli je wiele, jednak łączy jedno - wszystkie na swój sposób łamią konwenanse. Klara Stojnowska nieustannie przeciąga linę zgód i pozwoleń z ojcem, który nie godzi się na jej emancypacyjne poglądy. Judyta Schraiber występuje nie tylko przeciw społeczeństwu, ale i religii, porzucając bierną i poddańczą rolę żydowskiej kobiety na rzecz miłości do sztuki i... mężczyzny. Z kolei Eliza Pohorecka ma okazję brać udział w przełomowym wydarzeniu - jako jedna z pierwszych kobiet zostaje przyjęta do grona studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Mimo niechęci niektórych profesorów i osób z otoczenia, a także niebezpieczeństw, jakie grożą jej w nowym i nieznanym mieście, dziewczyna pozostaje silna i zdeterminowana, by dążyć do wyznaczonych sobie celów.

Choć podtytuł wskazuje, że powieść będzie oparta o losy Elizy, tak naprawdę poznajemy tutaj wszystkie trzy kobiety - ich sytuacja zostaje ukazana, a portrety całkiem nieźle nakreślone. Wszystkie są charakterne i odważne, nie boją się wyzwań i gotowe są podjąć ciężką pracę, a także ponieść konsekwencje własnych wyborów. Choć życie rzuca im pod nogi wiele kłód, nie poddają się i wierzą w powodzenie swoich działań. Nie są pustymi, papierowymi postaciami - każda z tych kreacji jest inna, przemyślana i wewnętrznie spójna.

To jednak nie tylko powieść o kobietach i ich drodze do wolności. Książka Agnieszki Wojdowicz to także obraz społeczeństwa XIX-wiecznej Europy - pełnego uprzedzeń, wiernego konwenansom, bojącego się wszelkich możliwych zmian. Widać wyraźnie, że autorka włożyła dużo pracy w oddanie charakteru epoki i zadanie to wykonała wspaniale - wszystkie elementy tła do siebie pasują i składają się w spójną całość. Czuć tu zarówno klimat sztywnych środowisk uczelni, arystokracji czy żydowskich społeczności, jak i wolnomyślicielstwo rodzącej się bohemy. Czytelnik poznaje wiele postaci, które reprezentują skrajne przekonania, wchodzą w polemiki i przekonują się nawzajem do swoich racji. Wspaniałości efektu dopełnia język, jakim posługuje się autorka - polonistyczne wykształcenie to jedno, z pewnością pomaga w tworzeniu pięknych zdań, jednak tutaj mamy do czynienia z czymś więcej. Dzięki archaizmom i specyficznej konstrukcji zdań styl opowieści odpowiada temu z końca XIX wieku.

Teoretycznie można by przypisać książce jedną wadę - dość powolną i ospałą akcję. Ta jednak, choć mogłaby i powinna dłużyć się czytelnikowi, absolutnie nie dokucza; wręcz przeciwnie - w niewyjaśniony sposób wciąga i interesuje od pierwszej do ostatniej strony. Jest niespieszna, to fakt, jednak tylko pod względem tempa - doskonały styl i ciekawa treść składają się na całość bardzo, bardzo przyjemną.

Tym razem powiedzenie "Nie oceniaj książki po okładce" nie ma swojego uzasadnienia - powieść Agnieszki Wojdowicz warto chwycić niezależnie od motywacji, które nami kierują. Treść jest równie piękna i klimatyczna jak okładkowa grafika. Moje oczekiwania zostały zaspokojone, a teraz czekam z niecierpliwością na kolejny tom - opowieść o Klarze ciekawi mnie tym bardziej, że to ona z całej trójki wzbudziła we mnie największą sympatię.

19 komentarzy:

  1. Mnie najbardziej spodobał się wątek Elizy :D Ogólnie książka super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka mnie urzekła! Z chęcią sięgnę po tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się ta powieść!
    Podobnie jak i kolejny tom!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten notatnik pod książką to Twoje notatki dotyczące recenzji? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, to notatki z psychopatologii dziecka - podczas nauki do kolokwium podczytywałam sobie książkę. ^.^

      Usuń
    2. No ładnie :P Ale mam nadzieję, że kolokwium zdane ;) Co tam podjadasz za groszki? :)

      Usuń
  5. Okładka jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty wiesz, że tą recenzją w pewien sposób uratowałaś mi życie? Moja praca dyplomowa z wielu niewyjaśnionych dla mnie powodów stanęła w miejscu. Brak pomysłu, brak czasu, wyczerpanie... Aż tu nagle trafiam na Twoją recenzje i tę powieść, która może rozwiązać wszystkie moje problemy. Po prostu Ci dziękuję i muszę szybko kupić książkę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nie spodziewałam się, że moja recenzja może mieć takie skutki... Mam nadzieję, że faktycznie pomoże. ;3

      Usuń
  7. Czuję, że to coś dla mnie:) muszę dodać tę książkę do listy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka jest genialna :) Nie czytam tego typu książek zazwyczaj, ale nad tą się zastanowię, bo czuję się zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna książka, piękna okładka. Jestem po prostu kupiona!

    OdpowiedzUsuń
  10. Polskie cykle rosną w siłę, mam nadzieję, że i ten będę miała okazję przeczytać ;)
    PS. Piękny masz charakter pisma, ja swojego nie odważyłabym się pokazać publicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dziękuję! Znajomi mówią mi czasem, że piszę drukiem. ;)
      Rzeczywiście, coraz więcej pojawia się naszych rodzimych cykli, które w dodatku są bardzo dobre. Trzymam kciuki za polskich autorów, zwłaszcza jeśli wykonują tak dobrą pracę, jak autorka "Niepokornych".

      Usuń
  11. Okładka jest cudowna i to wspaniale, że i treść jest fantastyczna. Chyba powinnam się za nią porozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie piszesz, tak równo i wyraźnie:) Aż sobie wyobraziłam Elizę na uniwersytecie :D Książkę mam i uwielbiam okładkę:) Myślę, że będzie to mila lektura.

    OdpowiedzUsuń
  13. Powolna akcja mi nie przeszkadza, a fabuła przedstawia się dość ciekawie. Już sam wątek kobiety jako jednej z pierwszych studentek na UJ zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładka jest rzeczywiście piękna. Nie wiem dlaczego nie czytam zbyt wielu książek polskich autorów, ale chyba będę musiała to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po dwóch negatywnych opiniach odstawiłam czytanie tej książki.Teraz strasznie żałuję.Muszę ją jakoś dopaść ;-)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są dla nas źródłem siły do prowadzenia bloga i wielkiej radości, dlatego też będziemy wdzięczni za każdy pozostawiony przez Was ślad.