Z Teatrem Muzycznym w Gdyni mam ostatnio bardzo nierówną relację: najpierw genialni Chłopi, potem bardzo przeciętny Wiedźmin... Nie ukrywam, że na kolejny spektakl duetu Kościelniak&Dziubek szłam z lekkim niepokojem, zwłaszcza że dotyczy jednej z moich ulubionych powieści. Wszelkie obawy były jednak niepotrzebne i dzis mogę Was zaprosić na opowieść o moim nowym ukochanym musicalu.
niedziela, 11 listopada 2018
czwartek, 8 listopada 2018
Marta Handschke – „Brzuch Matki Boskiej”
Mówi się, że wstęp stanowi najważniejszą część tekstu i ma za zadanie przyciągnąć uwagę czytelnika. Cóż, ten raczej nie spełni swojej funkcji, bo zwyczajnie nie mam na niego pomysłu. Książka Marty Handschke nie wywołała u mnie zbyt wielu emocji, choć wiem, że to po prostu kwestia niedopasowania – ot, znów trafiłam na gatunek, którego odkrywanie nie sprawia mi przyjemności.
piątek, 2 listopada 2018
Elizabeth Gilbert – „Jedz, módl się, kochaj”
Kiedy Elizabeth Gilbert zdecydowała się na opisanie własnej przygody z wewnętrzną przemianą, prawdopodobnie nie spodziewała się, jaką popularność osiągnie jej książka i jak wiele kontrowersji wzbudzi wśród czytelników. Z jednej strony mamy sporą grupę osób, które uważają Jedz, módl się, kochaj za czczą gadaninę i pustą, pseudofilozoficzną opowieść. Są jednak i tacy, którzy dostrzegli w tej powieści coś więcej; coś, co zainspirowało ich do działania i pchnęło do ważnych, życiowych zmian.
Do której grupy dołączyłam ja?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





